Czy kolagen to sekret młodego wyglądu?

Czy brak kolagenu powoduje, że się wizualnie starzejemy?
Ubytek kolagenu to kluczowa przyczyna starzenia się organizmu. Kolagen to nie tylko nasza skóra, ale również cały organizm. Jeśli chodzi o skórę to kolagen stanowi nawet do 70% struktury jej białek. Jeśli chodzi o cały organizm to jest to 30% ogólnoustrojowej tkanki łącznej, czyli jest to gigantyczny wpływ tego białka na to, w jaki sposób starzeje się skóra i cały organizm.
Od którego momentu się starzejemy? Czy to jest ten moment, kiedy widzimy pierwsze zmarszczki na skórze?
Nie, zmarszczki to już jest objaw procesu starzenia. W młodym wieku jesteśmy w stanie wytwarzać kolagen w bardzo dużych ilościach, ale też musimy pamiętać, że aby kolagen odpowiednio się wytwarzał, musimy dostarczać organizmowi budulca, czyli czegoś z czego ten kolagen się zbuduje. Należy jeść mięso, gdy się jest młodym, bo w mięsie są aminokwasy, które budują kolagen w organizmie, te aminokwasy są dostarczane do fibroblastów, które z nich produkują kolagen.
Drugi ważny element to witamina C czyli jedzenie odpowiednich porcji warzyw i owoców, po to, aby mogła zajść reakcja hydroksylacji, w której bierze udział witamina C – bez niej kolagen się nie wytwarza. To jeden z czynników warunkujących wytwarzanie kolagenu.
Niezależnie od wieku, jeśli brakuje katalizatora do wytwarzania kolagenu, to będzie on się wytwarzał słabiej i wolniej a z czasem jego produkcja będzie znikoma a zapotrzebowanie nadal duże.
Np przy intensywnym tyciu, objawem braku kolagenu są szybko pojawiające się rozstępy – skóra mająca „słaby” kolagen nie jest na tyle elastyczna, aby rozciągać się równomiernie i wystarczająco szybko. Rozstępy to nic innego jak pozrywane włókna kolagenowe w skórze. Dlatego odpowiednie odżywianie ma tu kluczowe znaczenie.
Nawet jeśli będziemy się odpowiednio odżywiać, to tak czy inaczej przychodzi taki moment w życiu, gdy te nasze wewnętrzne "fabryki" kolagenu spowalniają produkcję.
Następuje to zwykle od 25 r. ż (książkowo). Chociaż na proces starzenia maja wpływ również inne czynniki (nie tylko wiek) tj: czynniki środowiskowe, stres, dieta, ruch, różne choroby, przyjmowane leki. Każdy jest inny i należy obserwować swój organizm. Bywa, że np. młode osoby w wieku 22 lat mają bardzo zniszczoną skórę w wyniku intensywnego opalania się (np. na solarium). Dla takich osób pielęgnacja skóry i suplementacja powinna być dobrana inaczej, a zupełnie inaczej, gdy mamy np. 30-latkę z bardzo dobrze pielęgnowaną skórą, u której nie znajdziemy ani jednej zmarszczki.
Czy możemy dobrać pielęgnację i suplementację w sposób, który pozwoli nam uzupełnić kolagen zewnętrznie i wewnętrznie?
Tak, jak najbardziej. To dualne działanie jest najmądrzejszym rozwiązaniem, bo często nie da się jedynie posmarować czymś skóry i… będzie świetnie. Może u młodej osoby to wystarczy, ale działanie wewnętrzne pozwoli nam zadziałać tam, gdzie proces starzenia się dzieje, ale na zewnątrz go jeszcze nie widać. Gdybyśmy mogli zajrzeć do środka organizmu, to byśmy widzieli jak te zmiany postępują, ale to niestety nie jest możliwe. Bo gdy zaczynają nas boleć stawy lub mamy inne dolegliwości z ich strony, to zaczynamy myśleć o suplementacji kolagenem. Ale kolagen to nie tylko stawy, to również ściany naszych naczyń krwionośnych, wątroba, nerki. Kolagen jest w każdym naszym organie – DOSŁOWNIE WSZĘDZIE.
Dlatego tryb życia jest bardzo ważny, bo zmiany dzieją się znacznie wcześniej niż je zauważamy. Jeśli już je zauważamy to znaczy, że coś już przeoczyliśmy. Wtedy tez oczywiście możemy wdrożyć odpowiednie działania, ale jak to się mówi „lepiej zapobiegać niż leczyć”
Jak pomóc skórze, żeby zwiększyć w niej ilość kolagenu?
Powinniśmy stosować systematyczną pielęgnację
Obserwować skórę i wprowadzić pielęgnację anti-age odpowiednio wcześnie – nie czekać zbyt długo. Niektóre kobiety widząc pierwszą zmarszczkę bardzo panikują, a niektóre mówią „no cóż… mama tak miała, babcia tak miała to i ja mam zmarszczki czy poszerzone naczynka, wiec ja nie potrzebuję pielęgnacji”. Niestety w dłuższej perspektywie ten proces starzenia postępuje dość szybko i cofnąć tych zmian już się nie da lub jest strasznie trudno.
Do tej pory w niektórych środowiskach funkcjonują przekonania, ze kolagen nie działa, że nie jest w stanie w ogóle przenikać przez skórę, że kolagen działa tylko okluzyjnie. Ale dziś wielokrotne badania już pokazały, że kolagen jest w stanie przeniknąć przez skórę. Ale... nie każdy niestety.
Kolagen to takie pojemne pojęcie jak buty. Gdy ktoś mówi „buty” to jedna osoba pomyśli o klapkach a inna o balerinkach lub butach sportowych. Mówiąc o kolagenie musimy mieć wiedzę o jakim kolagenie mówimy.
Kiedy kolagen rodzi się w skórze to są bardzo malutkie cząsteczki – aminokwasy, później one łączą się ze sobą w peptydy (różnej wielkości np. oligopepetydy) , potem one łączą się w spirale, następnie potrójne spirale, potem w fibryle a potem we włókna, i to wszystko jest kolagen na różnym etapie. My możemy również różnie z tym kolagenem postępować, bo jeśli poddamy go hydrolizie (kwaśnej czy zasadowej – nieważne) to ten kolagen straci swoje właściwości – będzie miał inną cząsteczkę.
Jeśli widzimy gdzieś hasło „kolagen” to wcale nie znaczy, że to będzie ten sam kolagen w każdym produkcie, to nie znaczy, że będzie działała tak samo – tak jak sobie tego życzymy.
Są bardzo różnego rodzaju kolageny i mają one bardzo różne funkcje.
To jaki kolagen jest najskuteczniejszy?
Przede wszystkim chodzi o to, żeby masa cząsteczkowa tego co przenika przez skóra była jak najmniejsza, dlatego że nasza skóra nie przepuszcza dużych cząsteczek. Hydrolizaty mają dużą masę cząsteczkową. To nie oznacza, że one są złe, bo one np. mają działanie nawilżające.
Ale jeśli mówimy o działaniu anti-age, to od produktu anti-age oczekujemy tego, ze będą znajdowały się w nim małe cząsteczki o odpowiedniej masie, które przenkiają przez naskórek. To są peptydy – to są jedne z najbardziej cenionych substancji w kosmetologii. Niektóre peptydy zyskały niesamowitą sławę. Najbardziej znanym peptydem Matrixil 3000 - od 20 lat do tej pory działa i jest składnikiem wielu kosmetyków. Jest on doskonale przebadany i ma odpowiednią dokumentację, która pokazuje, ze ten ten peptyd dodany do kosmetyku ma prawdziwe działanie anti-age
Takich peptydów jest dużo.
Na czym konkretnie polega działanie anti-age takich malutkich cząsteczek, które przenikają do skóry właściwej?
One muszą się znaleźć w skórze właściwej, bo tam znajdują się fibroblasty. Każda komórka posiada receptory, przez które odbiera sygnały m.in. takie (mówiąc potocznie) „ty, stary fibroblast, bierz się do roboty i produkuj więcej kolagenu” I to jest właśnie ta potwierdzona skuteczność peptydów.
Te małe peptydy – ich działanie anti-age polega na tym, ze przenikają przez naskórek i docierają do komórek docelowych po to, aby zwiększyć ich wydajność przy wytwarzaniu danego białka np. kolagenu.
Jaki rodzaj kolagenu wybrać aby mieć pewność, że będzie działał anti-age?
Najlepiej wybierać to co zaprojektowała matka natura, ponieważ w naturze jest wszystko czego potrzebujemy do życia, tylko nie zawsze potrafimy tego poszukać. Choć przemysł kosmetyczny i biotechnologiczny daje nam mnóstwo fantastycznych rozwiązań i nie można mu umniejszać, czy odbierać „zasług”.
Jest również takie niezwykłe odkrycie, czyli kolagen naturalny w postaci trójhelikarnej, czyli hydrat - kolagen, który ma ogromny potencjał przyłączania cząsteczek wody. Jest to kolagen, który po zetknięciu się ze skórą, będzie rozpadał się na bardzo malutkie cząsteczki, które bezsprzecznie przez skórę przenikają i jest to kolagen wyekstrahowany z ryby tołpygi. To jest bardzo istotne, bo nasz kolagen ustrojowy ma największe powinowactwo do kolagenu rybiego.
Potencjał działania tego kolagenu jest gigantyczny.